Szacuje się, że wynik netto banku mógłby być nawet o 3 miliardy złotych wyższy, gdyby nie konieczność tworzenia wysokich rezerw na ryzyko prawne wynikające z umów frankowych. Choć liczba aktywnych kredytów we franku systematycznie maleje i na koniec roku wyniosła niespełna 17 tysięcy, bank wciąż utrzymuje wysokie obciążenia finansowe z tego tytułu.

Na koniec 2024 roku toczyło się około 14,5 tysiąca indywidualnych postępowań sądowych przeciwko dwóm spółkom z grupy Santander, a łączna wartość przedmiotów sporów wynosiła prawie 6 miliardów złotych. Co więcej, rośnie liczba spraw dotyczących już spłaconych kredytów, stanowiących około 14% całości sporów. Łącznie portfel takich umów przekracza 34 tysiące przypadków, co znacząco zwiększa potencjalne zagrożenie dla banku.

W ciągu ostatniego roku liczba ugód zawartych z frankowiczami gwałtownie zmalała. O ile w 2023 roku Santander podpisał ich ponad 5 tysięcy, to w 2024 liczba ta spadła do niespełna 2 tysięcy. Równocześnie przybywa pozwów – w ubiegłym roku było ich o ponad 2 tysiące więcej niż rok wcześniej. Dodatkowo, koszty zawieranych ugód spadły z ponad 300 mln zł w 2023 roku do około 70 mln zł w roku 2024, co świadczy o zmianie podejścia banku do tego typu rozwiązań.

Bank zwiększył pokrycie rezerwami – obecnie wynoszą one ponad 130% aktywnego portfela kredytowego we franku, podczas gdy rok wcześniej wskaźnik ten sięgał zaledwie 85%. To efekt nie tylko nowych sporów sądowych, ale także zwiększonej aktywności tzw. eks-frankowiczów, czyli osób, które całkowicie spłaciły kredyty, ale mimo to decydują się na pozwy o unieważnienie umowy.

W 2024 roku zapadła rekordowa liczba prawomocnych wyroków w sprawach dotyczących kredytów frankowych tego banku – ponad 1,4 tysiąca. Łącznie frankowicze uzyskali prawomocne orzeczenia w blisko 3,2 tysiąca spraw, z czego aż około 97% zakończyło się ich zwycięstwem. Bank zmodyfikował swoją strategię procesową i coraz częściej rezygnuje z apelacji od niekorzystnych wyroków pierwszej instancji. Celem tego działania jest ograniczenie dalszych kosztów, m.in. odsetek ustawowych oraz opłat sądowych.

Nowe podejście banku skutkuje szybszymi rozstrzygnięciami – prawomocne orzeczenia zapadają niekiedy już po kilkunastu miesiącach od wniesienia pozwu. W dwóch opisanych przypadkach, postępowania zakończyły się w ciągu 14–15 miesięcy bez składania apelacji przez bank. Korzyści finansowe kredytobiorców z tych spraw wyniosły odpowiednio około 300 i 390 tysięcy złotych, uwzględniając zwrot nienależnie pobranych świadczeń oraz zasądzone odsetki.

Santander deklaruje, że przygotowuje się na dalszy wzrost liczby spraw w 2025 roku. Szacuje, że nawet 36% całkowitego portfela frankowego – zarówno aktywnego, jak i spłaconego – może zostać objęte postępowaniami sądowymi. Jednocześnie bank wyraża nadzieję, że w kolejnych latach liczba nowych pozwów zacznie maleć.

Podsumowanie:

·        Santander Bank osiągnął rekordowy zysk netto mimo rosnących kosztów sporów frankowych.

·        Liczba ugód spada, a pozwów przybywa – frankowicze wolą rozstrzygnięcie sądowe.

·        Bank tworzy coraz większe rezerwy na ryzyko prawne, przewidując kolejne procesy.

·        Prawomocne wyroki zapadają szybciej, a bank coraz rzadziej wnosi apelacje.

·        Spłacone kredyty we frankach stają się nowym źródłem ryzyka prawnego dla banku.