To efekt wdrażanego programu, którego celem ma być odciążenie sądów poprzez rozstrzyganie sporów na drodze pozasądowej. Choć formalnie kredytobiorcy nie są zobligowani do zawarcia ugody, praktyka pokazuje, że udział w spotkaniu informacyjnym z mediatorem staje się obowiązkowy, a odmowa dalszego udziału wymaga zdecydowanej i szybkiej reakcji.
Wprowadzenie zintensyfikowanych działań mediacyjnych budzi liczne kontrowersje. Wskazuje się, że mediacja, choć obecna w polskim systemie od lat, nie cieszy się popularnością w sprawach frankowych. Dotychczasowe statystyki pokazują, że odsetek spraw zakończonych porozumieniem jest znikomy. Z tego względu środowisko kredytobiorców z niepokojem obserwuje działania sądów i resortu odpowiedzialnego za wdrożenie programu.
Z punktu widzenia frankowicza warto wiedzieć, że udział w spotkaniu informacyjnym nie oznacza przystąpienia do mediacji. Decyzję o jej podjęciu podejmują obie strony sporu. Kluczowe jest jednak, by odmowa udziału została złożona w odpowiednim terminie – najlepiej w formie pisemnej za pośrednictwem platformy elektronicznej. Pozostawienie śladu w dokumentacji może być istotne w przypadku wątpliwości co do przebiegu procedury.
Wątpliwości budzą także działania niektórych mediatorów, którzy próbują nakłaniać do rozpoczęcia mediacji pomimo braku zgody stron. Zdarzają się sytuacje, w których mediatorzy – pomimo odmowy – ustalają terminy kolejnych posiedzeń, a nawet sugerują obowiązek uiszczenia opłat. Koszt mediacji w sprawach frankowych bywa znaczący i często przekracza kwotę 2400 zł. Z tego względu wszelkie działania nakłaniające do podjęcia rozmów, mimo braku zgody stron, oceniane są jako nieetyczne.
Niepokój budzi również retoryka obecna w mediach, która coraz częściej podważa zasadność korzystania z pomocy profesjonalnych pełnomocników przez kredytobiorców. Celem tego typu przekazów może być obniżenie skuteczności sprzeciwu wobec ugód, szczególnie gdy mediacja odbywa się bez obecności prawnika. Tymczasem przedstawiciel procesowy może pomóc w obronie przed manipulacjami oraz w obiektywnej ocenie sytuacji.
Istnieją również przesłanki do tego, by uznać, że mediacje w sprawach frankowych stają się korzystne dla samych mediatorów oraz sędziów – niekoniecznie dla konsumentów. Wskazuje się, że kierowanie dużej liczby spraw do mediacji może zmniejszyć obciążenie referatów sędziowskich i opóźnić konieczność wydania wyroku. Problem ten może eskalować, jeżeli sądy będą odmawiać zabezpieczeń roszczeń kredytobiorców, sugerując jednocześnie ugodowe zakończenie sporu.
Z punktu widzenia ochrony konsumentów, istotne jest świadome i zdecydowane reagowanie na próby wywierania presji. Kredytobiorca nie musi przedstawiać propozycji ugodowej, ani tłumaczyć motywów odmowy. Może także powierzyć swojemu pełnomocnikowi reprezentację na etapie spotkania informacyjnego. W razie nieprawidłowości w zachowaniu mediatora, warto poinformować sąd, który skierował sprawę do mediacji.
Podsumowując – choć sam fakt skierowania sprawy do mediacji nie oznacza obowiązku zawarcia ugody, zignorowanie wezwania może mieć negatywne konsekwencje. Warto zawczasu zgłosić odmowę, by uniknąć niechcianych kosztów i nieporozumień. Frankowicze, którzy zdecydują się na taką formę reakcji, mogą liczyć na zachowanie kontroli nad przebiegiem własnej sprawy.