Mimo tego tempo składania nowych pozwów wciąż przewyższa tempo zawierania ugód – w tym samym czasie kredytobiorcy wnieśli blisko 2,8 tys. nowych spraw do sądu.

Bank podkreśla, że dynamika nowych powództw spadła w porównaniu z rokiem poprzednim, jednak spadek ten był niewielki – różnica to zaledwie kilkaset pozwów. Jednocześnie BNP Paribas zdecydował się istotnie zmniejszyć rezerwy na ryzyko prawne – z niemal 2 mld zł w 2023 roku do około 800 mln zł w 2024. Ten ruch pozwolił znacząco poprawić wyniki finansowe – zysk netto przekroczył 2,5 mld zł, co oznacza ponad dwukrotny wzrost rok do roku.

Dane sądowe wskazują, że frankowicze uzyskują coraz więcej prawomocnych wyroków stwierdzających nieważność umów kredytowych. Do końca 2024 roku zapadło prawie 2,9 tys. takich rozstrzygnięć dotyczących BNP Paribas, z czego jedynie niewielki odsetek był korzystny dla banku. W większości przypadków wyrok oznaczał całkowitą przegraną instytucji lub zawarcie ugody w toku procesu. Coraz częściej bank rezygnuje też z apelacji po niekorzystnych orzeczeniach sądów pierwszej instancji, co skraca czas sporu i ogranicza koszty, w tym rosnące odsetki ustawowe.

W skali całego kraju w 2024 roku wniesiono ponad 80 tys. pozwów frankowych. Choć jest to spadek o kilka procent w stosunku do 2023 roku, to jednocześnie oznacza wzrost o około jedną czwartą względem 2022 roku. Coraz częściej przedmiotem sporów są także kredyty już spłacone, co dowodzi, że ryzyko prawne nie dotyczy wyłącznie aktywnych umów.

Najwięcej spraw trafia do sądów w największych miastach – Warszawie, Poznaniu, Gdańsku, Wrocławiu i Krakowie – choć po zmianie przepisów o właściwości sądów obciążenie zaczęło się rozkładać równomierniej. W Krakowie liczba pozwów spadła, co może być efektem kierowania ich do mniejszych ośrodków.

Mimo że BNP Paribas kredyt frankowy w swoich komunikatach przedstawia w pozytywnym świetle, dane pokazują, że spór z klientami trwa. W każdym kwartale 2024 roku liczba nowych pozwów przewyższała liczbę zawartych porozumień, a pod koniec roku tempo ugód dodatkowo spadło.

Zmiana strategii procesowej – rezygnacja z apelowania w wielu przegranych sprawach – przynosi wymierne korzyści kredytobiorcom. Spory kończą się szybciej, co zmniejsza stres procesowy, a bank ogranicza wydatki na obsługę prawną i potencjalne koszty przegranych apelacji.

Frankowicze wygrywają zarówno w sprawach dotyczących dawnych umów Fortis Banku, jak i BGŻ. Orzecznictwo w tych przypadkach potwierdza abuzywny charakter zapisów umownych, a sądy powszechnie uznają, że takie kontrakty powinny być eliminowane z obrotu. Coraz krótszy czas trwania spraw i rosnąca liczba korzystnych wyroków stanowią dodatkowy impuls dla kolejnych kredytobiorców, aby walczyć o unieważnienie swoich umów.