Mimo że w około 96–99% przypadków sądy stają po stronie kredytobiorców, banki kontynuują obronę swoich racji – niezależnie od ryzyka przegranej i powstałych kosztów. Dlaczego więc nie zaprzestają sporów, skoro wyroki są dla nich tak niekorzystne?
Odsunięcie strat w czasie
Jednym z głównych powodów tej strategii jest próba maksymalnego opóźnienia konieczności rozpoznania strat finansowych. Gdyby instytucje kredytowe masowo uznawały roszczenia klientów, musiałyby dokonać ogromnych jednorazowych odpisów księgowych, co mogłoby zachwiać ich stabilnością finansową. Dla niektórych podmiotów mogłoby to oznaczać konieczność podjęcia działań restrukturyzacyjnych, a nawet zagrożenie płynnością. Tymczasem rozciągając rozliczenia w czasie, banki mogą stopniowo zwiększać rezerwy i utrzymać formalną płynność, nawet jeśli koszt prowadzenia sporów, uwzględniając opłaty prawne i odsetki, finalnie jest wyższy.
Strategia odwlekania i promowania ugód
Drugim istotnym celem jest ograniczenie liczby kredytobiorców decydujących się na drogę sądową. Czasochłonność postępowania, liczne apelacje i agresywna postawa procesowa mają zniechęcać kolejnych klientów. Z jednej strony nie wpływa to znacząco na zmniejszenie liczby spraw, ale z drugiej – istnieje znaczna grupa osób, które nadal wahają się z podjęciem decyzji o pozwie. Dodatkowo niektóre instytucje oferują ugody, które są przedstawiane jako szybkie i proste rozwiązanie. Taka taktyka może przynieść wymierne efekty – część klientów akceptuje warunki ugodowe, co zmniejsza potencjalne zobowiązania banków z tytułu nieważnych umów.
Oczekiwanie na zmianę sytuacji prawnej
Choć coraz bardziej iluzoryjna, banki nadal nie porzuciły nadziei, że sytuacja może się jeszcze zmienić – chociażby poprzez uznanie, że w miejsce usuniętych klauzul mogą wejść przepisy ogólne, takie jak średni kurs NBP. Jeszcze kilka lat temu takie oczekiwania były wpisywane do raportów niektórych instytucji finansowych. Dziś, mimo wyroków unijnych sądów i ugruntowanego orzecznictwa krajowego, niektóre banki – np. w przypadkach jednostkowych jak w sprawach o Santander Bank kredyt we frankach – nadal liczą na precedensy, które mogłyby zmienić linię orzeczniczą. Każde takie rozstrzygnięcie może być szeroko nagłośnione, co zwiększa szanse na zniechęcenie potencjalnych powodów.
Bankom nadal bardziej opłaca się procesować
Podsumowując, rezygnacja ze sporów sądowych oznaczałaby dla banków ogromne straty rozliczone jednorazowo. Dlatego, mimo niskiej skuteczności i wysokich kosztów, procesowanie się z frankowiczami pozostaje dla sektora bardziej opłacalne niż masowe przyznanie racji klientom. Kredytobiorcy muszą być przygotowani na to, że instytucje nie ustąpią łatwo, dlatego kluczowe jest nie tylko podjęcie decyzji o pozwie, ale także zabezpieczenie się poprzez wsparcie doświadczonych specjalistów.