Mimo że bank utworzył rezerwy na sprawy frankowe sięgające blisko 5 mld zł, zanotował rekordowy zysk netto w wysokości około 9,4 mld zł. Główna strategia instytucji opiera się na systematycznym zawieraniu ugód z kredytobiorcami oraz na szybkim zamykaniu sporów sądowych – nawet kosztem rezygnacji z apelacji po niekorzystnych wyrokach sądów pierwszej instancji.
Do końca 2024 roku bank zawarł ponad 47 tys. porozumień z frankowiczami. Tylko w drugiej połowie roku tempo zawierania ugód wzrosło znacząco – w trzecim i czwartym kwartale podpisano łącznie blisko 4,4 tys. porozumień sądowych, podczas gdy na początku roku liczby te były znacznie niższe. Taki wzrost może być efektem zewnętrznych czynników, w tym obaw kredytobiorców przed możliwymi regulacjami ustawowymi przygotowywanymi przez resort sprawiedliwości.
PKO BP nie prowadzi oficjalnego programu ugód dla osób, które już spłaciły kredyty, ale analiza raportu finansowego sugeruje, że również ta grupa klientów może uzyskać porozumienie – pod warunkiem, że zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu. Według danych, spośród ponad 30 tys. aktualnie toczących się postępowań, około 7 tys. dotyczy umów już w pełni spłaconych.
Całkowita liczba udzielonych przez bank kredytów powiązanych z frankiem szwajcarskim przekroczyła 170 tys., z czego aktywnych, ale nieobjętych sporem, pozostało około 18 tys. umów. Ponad 70 tys. stanowią umowy spłacone, których posiadacze do tej pory nie zdecydowali się na skierowanie sprawy do sądu, ale potencjalnie mogą to zrobić. Taki stan rzeczy stanowi poważne ryzyko dla banku, który w 2024 roku objął działaniami ugodowymi 65% uprawnionych klientów. Wskaźnik pokrycia rezerwami dla aktywnych umów przekroczył pod koniec roku poziom 130%.
Dane raportu ujawniają również, że bank coraz częściej decyduje się na niepodejmowanie dalszych kroków procesowych po przegranej w pierwszej instancji. Powodem są względy finansowe: rezygnacja z apelacji oznacza oszczędności na kosztach sądowych i odsetkach ustawowych, które mogą znacząco podnieść koszty całego sporu. Kredytobiorcy zyskują na takim podejściu – sprawy kończą się szybciej i bez konieczności udziału w kilkuletnich postępowaniach apelacyjnych.
Choć liczba spraw sądowych ogółem spadła w czwartym kwartale o ponad 500, bank zauważył także spadek liczby wniosków o mediację. W ostatnich trzech miesiącach roku odnotowano ich nieco ponad 1,7 tys., podczas gdy w poprzednim kwartale było ich ponad 2,2 tys. Mimo to aż 70% zakończonych mediacji zakończyło się porozumieniem, co świadczy o skuteczności tej formy rozwiązywania sporów. Frankowicze z Warszawy są często zachęcani do mediacji nie tylko przez bank, ale i przez sądy – w niektórych przypadkach pojawiają się sygnały o możliwości obciążenia kredytobiorcy kosztami postępowania, nawet w przypadku wygranej, jeśli zlekceważy wezwanie na mediację.
PKO BP kredyt frankowy to nie jedyny obszar sporny, z którym mierzy się bank. W szybkim tempie przybywa również postępowań dotyczących sankcji kredytu darmowego (SKD) oraz klauzul zmiennego oprocentowania opartych o wskaźnik WIBOR. Na koniec 2024 roku toczyło się ponad 4 tys. spraw związanych z SKD, których wartość przekroczyła 100 mln zł. Dla porównania rok wcześniej liczba takich postępowań była trzykrotnie niższa. Wzrosła też liczba pozwów dotyczących WIBOR-u – z około 150 do prawie 350 spraw.
W obu kategoriach sądy krajowe skierowały pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W zależności od treści przyszłych orzeczeń, banki mogą zostać zmuszone do utworzenia kolejnych rezerw – nie tylko na kredyty we frankach, ale i na spory dotyczące kredytów konsumenckich. Z tego względu obecny czas może być ostatnim momentem, by sektor bankowy rozliczył się z frankowiczami, nie pogarszając równocześnie wyników finansowych.
Dla osób posiadających kredyt frankowy w PKO BP rozsądną strategią wydaje się być dążenie do unieważnienia umowy w sądzie. W wielu przypadkach bank rezygnuje z dalszej walki już po pierwszym orzeczeniu, co znacząco przyspiesza zakończenie postępowania. Alternatywą może być negocjacja ugody – szczególnie w sytuacjach, gdy bank próbuje sam wyjść z inicjatywą porozumienia. Najmniej korzystne wydaje się bierne trwanie przy umowie lub przystępowanie do ugody w oparciu o propozycje niekorzystne finansowo. Obecna sytuacja stwarza przestrzeń do skutecznych działań – zarówno dla kredytobiorców, jak i kancelarii frankowych z Krakowa i innych miast.