Głównym celem tych działań jest jak najszybsze ograniczenie liczby postępowań sądowych dotyczących kredytów we frankach. Jednak przekaz, zgodnie z którym ugoda frankowa jest zawsze korzystna dla kredytobiorcy i wolna od skutków podatkowych, nie znajduje pełnego odzwierciedlenia w przepisach prawa. W rzeczywistości nie każdy frankowicz będzie mógł skorzystać ze zwolnienia z podatku, a dla niektórych osób zawarcie ugody może wiązać się z obowiązkiem zapłaty daniny w wysokości nawet 33% uzyskanego świadczenia.
Podstawowe kryterium zwolnienia podatkowego dotyczy celu kredytu – ulga obejmuje wyłącznie zobowiązania zaciągnięte na własne potrzeby mieszkaniowe. Osoby, które przeznaczyły środki z kredytu frankowego na działalność gospodarczą, zakup nieruchomości komercyjnej lub więcej niż jednej nieruchomości, mogą zostać wyłączone z prawa do skorzystania z preferencji. Również frankowicze, którzy w trakcie spłaty kredytu korzystali z ulg podatkowych – np. odsetkowej – i otrzymają od banku zwrot wcześniej odliczonych kosztów, będą musieli skorygować swoje zeznania roczne i oddać nadmiarowo odzyskane kwoty fiskusowi.
Zgodnie z obowiązującym prawem podatek od świadczeń uzyskanych w ramach ugody frankowej zależy od rocznego dochodu kredytobiorcy. Osoby, których przychód nie przekroczył 30 tys. zł, są zwolnione z obowiązku zapłaty. W przedziale do 120 tys. zł obowiązuje stawka 12%, natomiast dochody powyżej tego progu podlegają 32-procentowej stawce podatkowej. Co istotne, w kalkulacji należy uwzględniać także wartość środków otrzymanych w ramach ugody, nawet jeśli wypłata miała charakter zwrotu nadpłaty.
Dodatkowe ryzyko pojawia się w sytuacjach, gdy treść ugody nieprecyzyjnie określa charakter wypłacanego świadczenia. Jeżeli dokument nie zawiera jasnego wskazania, że bank zwraca nienależnie pobrane środki, a zamiast tego używa sformułowań typu „świadczenie dodatkowe” lub „wynagrodzenie za rezygnację z roszczeń”, urząd skarbowy może uznać wypłatę za dochód podlegający opodatkowaniu. To potencjalne źródło problemów dla wielu kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy zawarli ugodę bez uprzedniego zasięgnięcia porady prawnej.
Eksperci z branży prawnej ostrzegają, że brak profesjonalnego wsparcia podczas negocjowania ugody z bankiem może wiązać się z poważnym ryzykiem podatkowym. Kredytobiorca, który samodzielnie podpisuje porozumienie, naraża się na możliwość pominięcia istotnych aspektów prawnych i fiskalnych. Problem ten szczególnie dotyczy osób posiadających więcej niż jedną umowę, kredyty o charakterze mieszanym (łączącym cele prywatne i firmowe) oraz przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w nieruchomości objętej kredytem.
W takich sytuacjach wsparcie specjalisty – np. prawnika prowadzącego sprawy typu kredyt we frankach adwokat Kraków – pozwala nie tylko ocenić warunki proponowane przez bank, ale także uniknąć ewentualnych konsekwencji podatkowych, które mogą pojawić się po podpisaniu ugody. Profesjonalna analiza zapisów porozumienia umożliwia wykrycie klauzul niekorzystnych dla kredytobiorcy, a także wskazanie alternatywnych rozwiązań, w tym możliwości prowadzenia negocjacji na korzystniejszych warunkach.
Niepokój budzi również sposób, w jaki promowane są ugody frankowe przez instytucje państwowe. Przykładowo w warszawskim sądzie okręgowym prowadzony jest specjalny program mediacyjny, którego celem jest przekonywanie frankowiczów do porozumienia z bankiem. Tymczasem zawarcie ugody, choć może zakończyć spór bez konieczności prowadzenia procesu, nie zawsze prowadzi do maksymalizacji korzyści dla kredytobiorcy – zwłaszcza jeśli uwzględnić potencjalne zobowiązania wobec fiskusa.
Warto również przypomnieć, że frankowicze, którzy unieważnili swoje umowy kredytowe i wcześniej korzystali z ulg podatkowych (np. odsetkowej), również muszą rozważyć ewentualność konieczności ich zwrotu. Skoro bowiem sąd uzna, że umowa kredytowa była nieważna od początku, to związane z nią ulgi nie miały podstawy prawnej. W takiej sytuacji fiskus może zażądać korekty rozliczeń z lat poprzednich i zwrotu uzyskanych preferencji.
Podobne ryzyko dotyczy także rozliczania odsetek przez przedsiębiorców, którzy prowadzili działalność w nieruchomości zakupionej za środki z kredytu frankowego. Jeśli kredyt zostanie unieważniony, urząd skarbowy może uznać, że odsetki nie były uzasadnionym kosztem podatkowym, co może skutkować obowiązkiem ich uwzględnienia jako przychodu.
Wnioski dla kredytobiorców frankowych
Zawarcie ugody z bankiem w 2025 roku nie zwalnia automatycznie z obowiązku podatkowego. Przed podjęciem decyzji o podpisaniu porozumienia warto przeanalizować swoją sytuację z prawnikiem specjalizującym się w kredytach frankowych – najlepiej z kancelarii frankowej w Krakowie lub innym mieście, która posiada doświadczenie w identyfikowaniu ryzyk podatkowych.
Ugoda frankowa może być korzystna, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze zaplanowana i poprzedzona analizą skutków finansowych. W przeciwnym razie kredytobiorca może znaleźć się w sytuacji, w której z pozoru korzystne porozumienie doprowadzi do konieczności zwrotu ulg, zapłaty podatku i dodatkowych problemów z urzędem skarbowym. W wielu przypadkach znacznie bezpieczniejszym i bardziej opłacalnym rozwiązaniem pozostaje unieważnienie umowy w sądzie – zwłaszcza że linia orzecznicza w Polsce w sprawach frankowych jest od dłuższego czasu jednoznacznie korzystna dla konsumentów.